By się chciało zarymować, jesteśmy na wczasach w Nadbużańskich lasach… Jak co roku w pracowitym sezonie ślubnym szukam wolnych weekendów, w których mógłbym odpocząć od weselnego klimatu i pędzącego reportażu. Tak było tym razem gdzie postanowiłem połączyć przyjemny relaks z pożytecznym zamiłowaniem do fotografii. Na zaproszenie Rafała Rudnika, bardzo spontanicznie wybrałem się z aparatem nad …